niedziela, 19 stycznia 2014

Torta de cielo - meksykański placek migdałowy

"Niebiański migdałowy placek" jest pysznie migdałowy i delikatnie rozpada się w ustach ;) 

Torta de cielo, czyli "niebiański placek", w pełni zasługuje na swoją nazwę. Delikatne, migdałowe ciasto, które dosłownie "rozsypuje się" w ustach. Odkryłam je właściwie jakiś rok temu i nie pamiętam nawet dlaczego nie upiekłam samego ciasta, a muffinki na nim wzorowane (przepis tutaj). I choć muffinki były pyszne, a samo ciasto kilka razy chciałam upiec, to zawsze jednak kończyło się na jakimś innym wypieku :) Przypomniałam sobie o nim przy okazji cyklu "Ciasta Świata", więc w końcu jest. Przepis znalazłam w książeczce "Kuchnia meksykańska", jednak bardzo go zmodyfikowałam. Nie wiem czy ciasto jest nadal meksykańskie bez tony cukru i olejków aromatycznych, ale zdecydowanie w tej wersji trafia w mój gust ;)

W oryginale podano 225 gramów cukru oraz po łyżeczce olejków waniliowego i migdałowego. Choć nigdy nie dodaję takich aromatów do ciast, do tego akurat dodałam może 1/3 łyżeczki aromatu migdałowego i wiesz co? Żałuję :) Tzn. właściwie nie żałuję, bo już wiem na sto procent, że ani kropelki tych aromatów w ciastach "nie zniesę", dlatego na liście składników ich nie znajdziesz. Jeśli natomiast lubisz bardzo słodkie wypieki, możesz dodać więcej cukru.


Składniki (tortownica 24 - 26 cm): 
szklanka = 200 ml

- 175 gramów migdałów (w skórkach)
- 130 gramów cukru
- 9 łyżek mąki pszennej (ok. 180 gramów)
- 225 gramów miękkiego (!) masła
- 3 jajka
- szczypta soli
- mała, płaska łyżeczka proszku do pieczenia*
- tłuszcz i bułka tarta do formy (lub papier do pieczenia)

*w oryginalnym przepisie nie ma go wcale

Do dekoracji: 

- cukier puder
- płatki migdałów prażone na suchej patelni

Przygotowanie: 

1. Migdały mielimy porządnie w blenderze, powiedzmy, że na mąkę z ziarenkami ;) W oryginalnym przepisie podano, że mają przypominać kaszę, ale od razu mi się nasuwa pytanie - jaką? ;)

2. W misce ucieramy mikserem masło z cukrem do uzyskania puszystej masy. Cały czas miksując, dodajemy po jednym jajku. Następnie dodajemy migdały (i ewentualnie olejki aromatyczne, jeśli lubisz), miksujemy tylko do wymieszania składników. Dodajmy mąkę i sól, również króciutko miksujemy.

3. Przekładamy masę do tortownicy lub do niedużej kwadratowej blachy. Będzie ona gęsta, łyżką rozprowadzamy ją po całej powierzchni i wyrównujemy wierzch.

4. Pieczemy w rozgrzanym wcześniej do 180 stopni piekarniku przez ok. 40 - 50 minut. Sprawdzamy patyczkiem czy ciasto jest gotowe. Jak pięknie napisano w książce "przy lekkim naciśnięciu będzie mieć konsystencję gąbki".

5. Kiedy ciasto całkowicie wystygnie posypujemy je cukrem pudrem i dekorujemy płatkami migdałów.


Można go również przeciąć na pół, przełożyć kremem i stworzyć pyszny tort :)

3 komentarze:

  1. ciekawy przepis i na pewno z niego skorzystam, tym bardziej,że już jedno ciasto migdałowe zrobiłam i jestem bardzo zadowolona ( tutaj moja migdałowa propozycja http://pysznosc.blogspot.com/2014/01/mazaryn.html) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie słyszałam o tym meksykańskim wypieku, ale duża ilość migdałów mnie do niego przyciąga, musi być przepyszne! :)

    OdpowiedzUsuń

Wypróbowałeś przepis? Zostaw komentarz, daj znać mi i innym Czytelnikom, co sądzisz :) Dziękuję!