wtorek, 24 maja 2016

Babka z makiem

Pyszna, puszysta babka z makiem.

Ostatnio miałam straszną ochotę na słodkości... Praktycznie codziennie zjadałam pół paczki biszkoptów albo i całą. Aż nagle wpadłam na pomysł, żeby je sobie upiec. To było bardzo pouczające. Do porcji biszkoptów, którą zjadłam na raz wsypałam... 3 łyżki cukru. A jak zjadłam te 3 łyżki cukru i to sobie uświadomiłam, to pomyślałam: stop, przecież ja nigdy nie przepadałam za słodyczami, a tu nagle taka odmiana. Od tamtej pory raz na jakiś czas kupię jeszcze jakąś paczuszkę, ale już nie trzymam ich cały czas w domu pod ręką. I jak przestałam wpieprzać (sorry, ale trudno to inaczej nazwać) nałogowo te biszkopty, to z wagi zniknął nagle cały 1 kilogram!

Jedyne czego nie zamierzam sobie odmawiać to domowe ciasta. Nie sypię do nich nie wiadomo ile cukru i nie piekę ich codziennie. Raz na tydzień, dwa, trzy... zależy jak tam się ułoży. Poza tym wiem, że nie ma w nich chemii. No i jak mam ochotę na mak, to jak inaczej niby go zjeść? :D

A ta babka powstała właśnie dlatego, że miałam ochotę na mak. Taka ot ucierana babka z makiem. A pyszna i znikająca ekspresowo :)

piątek, 20 maja 2016

Dip z jogurtu, fety i rzodkiewek

Dip z jogurtu, fety i rzodkiewek - idealny do mięsa, ryb, grilla i sałatek.
Znowu namiętnie i do wszystkiego przygotowuję dipy. Czy to mięso z grilla, czy pieczony kurczak, sałatka albo pieczona ryba - nie może się obyć bez czosnkowego sosiku na zimno. Ostatnio króluje w nich ser typu feta. Tłusty czy nietłusty, jaki akurat wpadnie w ręce. Dipy są idealnie słone, nie trzeba ich w zasadzie przyprawiać, chociaż zawsze świeże lub suszone zioła się sprawdzą.

Drugą zaletą takiego dipu z czosnkiem jest to, że może spokojnie parę dni postać w lodówce i wręcz smakuje jeszcze lepiej niż pierwszego dnia, dlatego przygotowuję większą porcję i smaruję nawet kanapki. Trzeba tylko porządnie przykryć go folią lub trzymać w zamkniętym pudełku, żeby w całej lodówce nie królował jego zapach! :)

poniedziałek, 16 maja 2016

Pieczona pierś z kurczaka z ziołami

Pieczona pierś z kurczaka - wcześniej zamarynowałam ją w oliwie z oliwek z dodatkiem ziół, czosnku i soku z cytryny.


Czasami to dosyć istotne, żeby obiad można było łatwo i szybko przygotować. A jak się jest matką karmiącą, to jeszcze powinien być lekki i zdrowy. I nie pikantny i w ogóle najlepiej nijaki :D Ale pierś z kurczaka dzięki marynacie nie musi być nijaka. Ważne, żeby poleżała w niej chociaż trochę, więc jeśli mam w planach przygotować takie danie na obiad lub lekką kolację, to przygotowuje mięso rano. Ale tak przygotowany filet będzie również świetnym dodatkiem do sałatki!

Do marynaty użyłam oliwy z oliwek, czosnku i świeżego rozmarynu, którego piękną, wielką sadzonkę kupiłam ostatnio w markecie budowlanym za 10 złotych. Świetnie sprawdziłby się również świeży tymianek. Przed pieczeniem, żeby jeszcze podkręcić trochę smak, posypałam mięso suszonymi ziołami.

No i podałam z dipem. Właściwie wszystko ostatnio podaję z dipami - czy to jest pieczony kurczak, czy karkówka z grilla. Zbzikowałam na punkcie dipów. Mój ulubiony to ten na bazie jogurtu i fety. Tym razem przygotowałam go z młodziutkimi rzodkiewkami prosto z ogródka. Przepis wkrótce!!

poniedziałek, 2 maja 2016

Szybki obiad: pierś z kurczaka z jarmużem

Pierś z kurczaka z jarmużem i mozzarellą.

Kupiłam paczkę jarmużu bez specjalnego pomysłu co z nim zrobić. I tak leżał bidny w tej lodówce i chciałoby się napisać, że więdnął, ale nie... te paczkowane miksy sałat itp mogą w tej folii leżeć całe wieki i nie gniją, nie więdną. Tak samo ten jarmuż. W sumie - chyba nie za dobrze? Ale już wyrasta mi własny w ogródku ;)

W każdym razie przypomniałam sobie, że moja siostra na jakąś imprezę zrobiła jarmuż ze śmietanką i czosnkiem - pyszne połączenie! Postanowiłam zrobić coś podobnego na obiad - szybkie danie z kurczakiem i dodatkiem mozzarelli.

sobota, 30 kwietnia 2016

Lody bananowe z kiwi i orzechami


Ostatnio nie bywam za dużo na mieście i zatęskniłam za gazetami, a nawet jeśli już mam okazję wyjść, to mała cierpliwość jest ograniczona i niezbyt długo znosi oglądanie gazet w kioskach, więc przyjaźnię się z internetowymi odpowiednikami. Lubię przeglądać np. magazyn Westwing w poszukiwaniu inspiracji na urządzenie pomieszczeń w domu. Parę poduszek, doniczek, obrazków czy innych pierdółek może w końcu kompletnie odmienić czy odświeżyć wnętrze i nadać bardziej przytulnego charakteru. Ale Westwing to nie tylko magazyn o wnętrzach, bo raczej (modne słowo) "lajfstajlowy" - można się wypuścić w wirtualną podróż do ciepłych krajów, znaleźć ciekawe przepisy, pomysły DIY albo porady. Ostatnio w poszukiwaniu pomysłów na meble ogrodowe trafiłam na artykuł o wiosennych kwiatach. Poszłam poszukać wiosny w moim ogrodzie i uświadomiłam sobie, że z kwiatów uchowały się tylko tulipany i wyglądają marnie. Teraz myślę intensywnie, co mogę posadzić na moich piaszczystych glebach.