niedziela, 19 kwietnia 2015

Jajka faszerowane wędzoną szynką

Faszerowane jajka są podstawą każdej udanej imprezy ;) 

Ilości jajek jakie u mnie schodzą są po prostu porażające :) Mogę zjeść na śniadanie jajecznicę, na obiad sadzone, a na kolację faszerowane. Nie wiem, co na to mój cholesterol, ale ostatnio mówi się, że osoby, które nie mają z nim problemów mogą jeść nawet dwa jajka dziennie. I tej wersji wolę się trzymać, choć nigdy cholesterolu nie badałam.

Tym razem do faszerowania jaj wykorzystałam prawdziwą, domową, wędzoną szynkę. W stu procentach bez konserwantów, ulepszaczy, wypełniaczy i innych "aczy". A dobra szynka z dobrymi jajkami tworzy bardzo zacny duet :) Idealnie sprawdzą się na każdej imprezie, bo czy to faszerowane czy z majonezem jajka mają w zwyczaju znikać pierwsze.

sobota, 18 kwietnia 2015

Babka piaskowa z cytrynową nutą

Delikatna babka piaskowa z nutą cytryny.


Miała być na Święta... ale coś mnie podkusiło, żeby zmodyfikować przepis i dodałam mleka. Wyszedł piękny zakalec, choć trzeba przyznać, że wciąż smaczny ;) Ale uparta jestem, a babka musi być idealna, dlatego po Wielkanocy zrobiłam drugie podejście, tym razem już zdecydowanie bardziej udane. Babka wyszła dokładnie jak trzeba - delikatna, puszysta, rozpadająca się w ustach, z delikatną cytrynową nutą, którą oczywiście możesz wzmocnić, jeśli masz ochotę. Wystarczy podwoić porcję kisielu.

środa, 8 kwietnia 2015

"Pasta i basta!" oraz "Sushi, Paella i Guacamole" - recenzja książek

Dziś chciałabym zaprezentować Wam dwie książki z serii "Szkoła gotowania krok po kroku". Podobną pozycję recenzowałam już jakiś czas temu - była to "Ilustrowana szkoła gotowania. Kuchnia włoska krok po kroku" i możecie o niej przeczytać tutaj.

Obie książki są pięknie wydane, na wysokiej jakości papierze i dostępne w przyzwoitej cenie (okładkowa 29 zł). To co je łączy, to instrukcje krok po kroku, dzięki którym przygotowanie potraw stanie się łatwe i przyjemne dla osób początkujących. Ale i bardziej zaawansowani znajdą coś dla siebie - ciekawe przepisy na makarony lub potrawy z całego świata.

A teraz po kolei...

"Pasta i basta!" 


To pozycja obowiązkowa dla każdego początkującego fana makaronów, klusek, kluseczek i pierożków.

Pierwsze rozdziały to zilustrowane dokładnymi zdjęciami instrukcje "krok po kroku", jak wykonać różnego rodzaju makarony i kluseczki. Oprócz tradycyjnych jak np. farfalle czy tagliatelle, znajdziesz tu też różne wariacje np. zielony makaron ze szpinakiem, a nawet brązowy z kakao! Najróżniejsze kształty perożków i farsze nie będą już dla Ciebie tajemnicą.

Ale makarony trzeba jeść z czymś, prawda? Toteż kolejny rozdział poświęcony jest różnym sosom i dodatkom. Podstawowe - klasyczny sos pomidorowy, sos serowy czy beszamelowy. I inne, np. sos z owoców morza czy fasolowy, różnego rodzaju pesto. Początkującym przydadzą się też na pewno instrukcje, jak przygotować buliony.

Drugą część książki stanowią przepisy, podzielone tematycznie, według rodzajów makaronów z poprzednich rozdziałów. Np. tagliatelle możemy przygotować z prostym sosem borowikowym lub bardziej ambitnie - w sosie z dzika :) To prawdziwa kopalnia pomysłów na smaczne obiady.
A jeśli lubisz eksperymenty, być może zainteresują Cię takie pomysły, jak np. makaron z kawą czy czekoladą! :)

"Pasta i basta!" 150 przepisów na sosy i makarony prosto z Włoch"
Strony: 255
Cena: 29 zł
Wydawnictwo Jedność


"Sushi, paella i guacamole"





To książka, która przeniesie nas w zupełnie inne klimaty. Podzielona jest na rozdziały według różnych regionów całego świata i poznasz dzięki niej najróżniejsze potrawy. Kulinarną podróż rozpoczniesz w Europie. Znajdziesz tu np. vichyssoise, czyli zupę porową prosto z Francji, hiszpańską tortillę czy grecką musakę. Następnie potrawy z Afryki i Bliskiego Wschodu, różnych regionów Azji, Ameryki Północnej oraz Ameryki Środkowej i Południowej.

Ceviche, moqueca, jacket potatoes, turkey pot pie, samosa, sushi... jeśli to brzmi tajemniczo - przestanie :) Wszystkie przepisy z pierwszej części książki, czyli ok. 170 stron zobrazowane są instrukcjami "krok po kroku", jak daną potrawę przygotować.

Ostatnie 70 stron to dodatkowe przepisy ze zdjęciami, ale już bez szczegółowych instrukcji, na kolejne potrawy z każdego omawianego wcześniej regionu. Doskonałe źródło pomysłów na obiady z całego świata, a i na deser coś się znajdzie ;) Jeśli lubisz kulinarne eksperymenty, na pewno coś wpadnie Ci w oko!

Warto podkreślić, że jest to książka przygotowana z dbałością o szczegóły. Wiele jest pozycji na rynku, gdzie ktoś na kolanie napisał parę przepisów, a później męcz się człowieku i to ugotuj. "Sushi, paella i guacamole" to książka opracowana na postawie przepisów młodych kucharzy z całego świata, którzy podobno przygotowali je w redakcyjnej kuchni. Są to dobrze napisane przepisy i raczej nie powinno być problemów z odtworzeniem potraw w domu.

A na samym samiuśkim końcu znajdziesz słowniczek trudniejszych wyrazów.

"Sushi, paella i guacamole. 120 klasycznych potraw z całego świata"
Strony: 255
Cena: 29 zł
Wydawnictwo Jedność

poniedziałek, 23 marca 2015

Ciasto marchewkowe z kremem mascarpone

Ciasto marchewkowe z orzechami włoskimi, kremem mascarpone i prażonymi migdałami :) 

Gdy wszyscy pieką wielkanocne baby, ja jak zwykle muszę się wyłamać :) Wymyśliłam sobie, że upiekę pyszne, aromatyczne ciasto marchewkowe.

Kiedyś zapragnęłam marchewkowych muffinek i wyszło mi dwanaście spektakularnych mini-zakalców :) Od tamtej pory dłuuugo się zbierałam, żeby upiec takie ciacho, choć wiedziałam, że może być fenomenalne, jeśli zrobi się je z dobrego przepisu. A gdzie szukać dobrych przepisów, jeśli nie u moich sióstr? ;)

sobota, 21 marca 2015

Gołąbki z mięsem, pieczarkami i kaszą gryczaną lub ryżem

Uwielbiam gołąbki. Na zmianę z pierogami mogłabym je jeść co drugi dzień :) Szkoda tylko, że ich przygotowanie jest dosyć pracochłonne i bałaganotwórcze ;) !

- Po co tyle tych gołąbków? Dwa tygodnie będziemy je jeść...

Patrzę na te zdjęcia, piszę ten przepis i żałuję, że te gołąbki to już historia - zniknęły w trzy dni :) A jeśli kiedykolwiek przyszło Ci robić gołąbki, to wiesz, że to nie takie chop siup i chwilę trzeba się z tą kapustą poużerać, a później jeszcze cały ten bałagan posprzątać. Chciałabym, żeby mi się chciało co tydzień :) Ale mi się nie chce.